Zebraliśmy ponad 160 000 podpisów. Wysłaliśmy list do FIFA i UEFA.
FAQ
Pod tym linkiem będziemy odpowiadać na najczęściej pojawiające się pytania w listach od czytelników.

1. Kto za tym stoi?
Stronę tworzą dziesiątki tysięcy polskich kibiców, którzy w ciągu niespełna doby się pod tym listem podpisali. Oraz media, portale, blogi, które akcję wspierają i się do niej przyłączają. Jedyną instytucją, która uczestniczyła w projekcie jest Stowarzyszenie Projekt: Polska, którego misją jest organizowanie młodych ludzi oraz ekspertów wokół idei i rozwiązań, które zmienią Polskę w nowoczesne i otwarte państwo, gotowe sprostać wyzwaniom szybkiej modernizacji. Kilku przyjaciół i zapaleńców, którzy chcieliby, żeby coś się w polskiej piłce zmieniło wpadło na pomysł i w ciągu kilku dni wprowadziło go w życie.

2. Czy ktoś na tym zarabia?
Wręcz przeciwnie - w związku z zapchaniem serwerów, musieliśmy ponieść koszty związane ze zwiększeniem przepsutowości :-) Ruch na www.fifauefa.pl nie liczy się do ruchu żadnego portalu Internetowego, nie planujemy zamieszczać żadnych reklam.

3. Czy to nie jest przypadkiem akcja gromadzenia danych do celów telemarketingowych?
Nie. Nie zbieramy adresów e-mail czy innych danych umożliwiających zidentyfikowanie człowieka, tylko imię, nazwisko i miasto.

4. Przecież bez PESELa i dokładnych danych teleadresowych taka akcja nie ma żadnej mocy prawnej, to na pewno nic nie da?
Prawnej może i nie ma ale dosyć dobrze pokazuje skalę frustracji i braku akceptacji dla obecnych działań Polskiego Związku Piłki Nożnej. Kropla drąży skałę :-)

5. Jak zamierzacie weryfikować podpisy, na liście niektóre podpisy się powtarzają, pojawiają się też wpisy wulgarne albo bezsensowne?
Będziemy oczywiście weryfikować podpisy, usuwać wulgaryzmy, ewidentne bzdury, inicjały, itp. Ale prosimy o cierpliwość - popularność akcji trochę nas przerosła :-)

6. Dlaczego strona (i list) jest tylko po polsku, przecież panowie Platini i Blatter nie władają tymi językami?
Jutro pojawi się wersja angielska strony (i listu). Później planujemy jeszcze przygotowanie wersji niemieckiej i francuskiej.

7. Nie podoba mi się fragment listu, czy można go zmienić?
Niestety nie można. Ludzie, którzy już się pod tym podpisali, mogliby się poczuć wprowadzeni w błąd - albo podpisy powinno się zbierać od nowa.

8. Czy to konkurencja dla koniecpzpn.pl?
Zdecydowanie nie. Działamy we wspólnym, słusznym celu. Przed uruchomieniem akcji zadzwoniliśmy do pana Filipa Gielecińskiego, z informacją, że ruszamy z naszą akcją i z propozycją współpracy. Na pewno w przyszłości będziemy rozmawiać o połączeniu sił. Uważamy, że im więcej takich akcji - tym lepiej.

9. Strona za wolno chodzi
Pracujemy nad tym, już zwiększyliśmy przepustowość serwera.

10. Co zrobić, żeby się włączyć do akcji, żeby ją wesprzeć?
Jeśli jesteś osobą prywatną - podpisać się pod listem. Jeśli medium - napisz, że popierasz naszą akcję. Logo mediów, które nas poparły wrzucamy nieodpłatnie. Nie zarabiamy na tym. Uważamy, że im więcej ludzi i mediów przyłączy się do akcji, tym większe prawdopodobieństwo, że uda nam się coś zmienić.

11. FIFA i UEFA nie mają żadnego interesu, żeby coś z tym robić
Otóż mają. Piłka nożna to najpopularniejsza dyscyplina w Polsce. Polska to ogromny europejski rynek, 38-milionowy rynek. Sponsorzy, kibice, przychody ze sprzedaży biletów, gadżetów, koszulek, itp. Z punktu widzenia FIFA i UEFA puste trybuny, kolejne spontaniczne akcje, do których przyłączają się dziesiątki tysięcy ludzi, to problem, obok którego nie bardzo można przejść obojętnie.

12. Czy stoi za Wami jakiś koncern medialny, który realizuje w ten sposób swoje interesy?
Nie, żaden koncern medialny za nami nie stoi. To prywatna inicjatywy grupki zapaleńców, kibiców. Pierwsza wzmianka o inicjatywie pojawiła się na blogu Supergigant, podpisana przez jednego z autorów bloga, Michała Rutkowskiego, prywatnie kibica. Domena www.fifauefa.pl również nie należy do żadnego koncernu medialnego i nie zlicza się do ruchu żadnego portalu - jest zarejestrowana w prywatnej firmie, w której Michał pracuje.

Podaj dalej
Poinformuj o naszej akcji swoich
znajomych, każdy podpis jest ważny!
Pod listem
podpisało się
164531 osób